Hej o/
cieszę się, że zdecydowałaś się rekrutować na aktorkę, jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłaś, to teraz masz okazję i miejmy nadzieje, że poradzisz sobie z tym zadaniem ^^. Przejdźmy więc najpierw do krasnoludków...
-Jeśli chodzi o audio - tutaj strasznych szumów nie było w większości nagrania, aczkolwiek dwa momenty były takie, w których (ok. 0:07-0:11) słychać jakbyś przesuwała mikrofon, albo gdzieś otwarte mogłaś mieć okno, które powodowało ten "dziwny" odgłos w tle, no i takie dziwne "strzelanie" mikrofonu (ok. 1:07-1:14). Trzeba zwracać uwagę na takie sytuacje w przyszłości ze względu, że to będzie utrudniało pracę reżyserom, czy też dźwiękowcom.
-Jeśli chodzi o modulację - do pewnego momentu jeszcze było okej (do 0:35), ale później zabrakło mi tych emocji i Twojego zaangażowania, tym bardziej, że nie przedstawiłaś krasnoludków jako opowieści, bajki, czy też jakiejkolwiek fabuły, gdzie mogłabyś porwać słuchacza, tylko jako zwykły tekst Brzechwy. Jest to bardzo ważne jeśli chodzi o "aktorzenie" w postaci podkładania głosu. (no i zabrakło mi tu szerokiej gamy różnorodnych głosów)
-Jeśli chodzi o dykcję - tutaj brzmi to w miarę okej, lecz zwróciłbym uwagę na akcentowanie wypowiedzi, na dobrym wypowiadaniu końcówek (ok. 0:16), przykładowo zamiast "dosyć", mówisz "dosyś", albo mnie słuch myli, w każdym razie kilka było takich sytuacji. Pomimo nie nagannej dykcji można ją poćwiczyć, żeby była lepsza - pierw przesadnie mówić (otwierać szeroko buzię) - akcentować bardzo dokładnie wypowiedzi, słowa - hiperpoprawność, a później można porównywać efekty już przy "normalnym" mówieniu tekstu (mięśnie policzkowe, ogólnie twarzy są "uśpione", więc bez dobrego rozgrzania tych mięśni, bez dobrej pobudki dla nich nie ma mowy o dobrym artykułowaniu wyrazów)
Przejdźmy do scenki...
-Jeśli chodzi o samą scenkę, dla mnie jest ona za krótka, i wszystko dzieje się za szybko, żebym mógł użyć konstruktywnej oceny.
-Jeśli chodzi o audio, to czasem ten dźwięk, głos był taki "pusty" w środku, momentami wydawało się głośno, a nawet za głośno.
-Jeśli chodzi o modulacje - no to tu tylko był głos Mabel i ... nikogo poza tym. Nie jestem w stanie tutaj też dać jakiejkolwiek oceny, też odnośnie emocji - raz były, raz ich nie było, brzmiały troszkę sztucznie (?).
-Jeśli chodzi o dykcję - no to tak jak wyżej przy krasnoludkach, mówiłaś tak, jakby ktoś Cię gonił, a przecież nikomu się nie śpieszy. Raczej z "kłapami" (w skrócie ^^ miejsca w scence, gdzie bezpośrednio podłożony głos aktora nakłada się z ruchami ust postaci) nie powinnaś mieć problemów - ok. 0:23 troszkę za wcześnie wzięłaś ten wdech

- jeszcze moment, kiedy Mabel opowiada o swoich wspomnieniach (0:14-0:17) nie jestem w stanie w większości zrozumieć co tam mówisz - tylko słyszę "ale powiem wam, że (...) nigdy nie zapomnę). Trzeba tego pilnować.
W gruncie rzeczy to tyle z całej oceny, więc powodzenia o/