Zawsze mi szkoda uwalać kogoś przy drugim podejściu, ale niestety. Problem leży głównie w tym, że nie bardzo wiesz, gdzie postawić akcent w zdaniu, na którym słowie powinieneś się skupić, przez co wychodzi taka nijaka mowa, jak tutaj właśnie. Jeżeli masz tego rodzaju przemowę do nagrania, skup się na tym, co chciał zaakcentować grany przez ciebie bohater, które z wartości o których mówi są ważniejsze od reszty. Generalnie mikrofon masz super i dykcja naprawde daje radę, ale problem leży w nieumiejętnie zagranej scenie. Może to być również wina jej długości, tutaj nie ma nawet pół minuty gadania. Spróbuj znaleźć coś dłuższego i może mniej skupionego na monologu? I rekrutuj się za miesiąc.